Kiedy pracownik rozstaje się z etatową posadą i zakłada własną firmę, by dalej świadczyć usługi dla byłego szefa, może zastanawiać się, czy w takim przypadku ma możliwość skorzystania z preferencyjnych składek ZUS lub z ryczałtu. Odpowiedź zależy nie od samego faktu współpracy, lecz od tego, czy nowe czynności są tożsame z tym, co robiliśmy na etacie. W takim przypadku najlepiej poprosić o pomoc firmę świadczącą usługi księgowe.
Ulga na start, mały ZUS i mały ZUS Plus – kiedy przepadają?
Państwo próbuje zniechęcić firmy do przerzucania pracowników na samozatrudnienie tylko po to, by obniżyć koszty. Dlatego w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych i w ustawie o ryczałcie znajdziemy przepisy mówiące wprost, że preferencje znikają, gdy w ramach działalności powtarzamy zadania wykonywane wcześniej w stosunku pracy.
Ulga na start pozwala nowemu przedsiębiorcy przez sześć miesięcy płacić wyłącznie składkę zdrowotną. Stracimy ją, jeśli na rzecz dawnego pracodawcy wykonujemy dokładnie te same obowiązki co przed odejściem z etatu, niezależnie od tego, czy chodzi o programowanie, marketing czy usługi księgowe. Identyczny warunek dotyczy dwuletniego „małego ZUS-u” i późniejszego „małego ZUS-u Plus”. Jeżeli jednak zakres prac jest inny – na przykład zamiast prowadzenia pełnej księgowości sporządzamy jedynie raporty – preferencje można zachować lub odzyskać po zakończeniu współpracy.
Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych – czy można z niego skorzystać?
Art. 8 ust. 2 ustawy o ryczałcie mówi, że podatnik, który w roku bieżącym lub poprzednim świadczy na rzecz byłego pracodawcy usługi odpowiadające zadaniom z umowy o pracę, traci prawo do ryczałtu od dnia uzyskania takiego przychodu i przechodzi na skalę podatkową. Co ważne, zakaz nie obejmuje współpracy o innym charakterze. Jeśli więc po odejściu z działu finansowego zaczynamy prowadzić dla tej samej firmy zewnętrzne usługi księgowe, ale już bez raportowania płac i kadr, przepis nie zablokuje nam ryczałtu.
Orzecznictwo i interpretacje pokazują, że „tożsamość” nie występuje również wtedy, gdy katalog czynności się zawęża. Przykładowo, lekarz, który wcześniej zajmował się diagnostyką i administracją, może na kontrakcie ograniczyć się tylko do przyjmowania pacjentów i dalej płacić ryczałt. Podobnie właściciel nowej firmy, oferujący już nie pełne usługi księgowe, lecz jedynie bieżące konsultacje dla dawnego szefa, nie traci prawa do preferencji. W praktyce oznacza to też, że po zakończeniu identycznej współpracy wolno wrócić do ulgi na start lub małego ZUS-u do końca ustawowych okresów.
Czy warto ryzykować?
Rozpoczynając działalność, należy przeanalizować zakres nowej umowy. Jeżeli obejmuje dokładnie te same czynności co etat, przygotujmy się na konieczność opłacania pełnych składek (tzw. duży ZUS) i rozliczenia według skali podatkowej. Jeżeli jednak umowa będzie inna – nawet węższa – wciąż możemy korzystać z ryczałtu i ulg ZUS, a świadczenie usług dla byłego pracodawcy stanie się po prostu jednym z wielu zleceń.
Sposobem na zachowanie ulg i możliwości płacenia podatku na innych zasadach, jest więc porównanie obowiązków z umowy o pracę i zakresu usług w naszej firmie. Gdy są identyczne, ulg nie będzie. Kiedy jednak nowe zlecenie różni się choćby częściowo, a tak bywa często w branży świadczącej np. usługi księgowe, ryczałt i niższe składki będą dostępne. Warto o tym pamiętać, nim podpiszemy pierwszy kontrakt z byłym szefem.






